ďťż

Maszyna Do Kulek...


witam...
powyższy rysunek przedstawia obrotową maszynę do robienia kulek proteinowych...
na pomysł wpadłem i rozwijam siedząc przy drinku i spoglądając za okno w zimowy wieczór...
budowa pokrótce
wersja 1:
rura pcv skręcona w koło i przecięta na pół,
wewnętrzna sztywna na jakimś stojaku w stylu diabelskiego młyna ze szprychami,
zewnętrzna ruchoma (oczywiście na łączeniach w jakichś prowadnicach) z wypustkami do obracania,
w rurze zewnętrznej otwór.
użycie: ciasto w odpowiedniej wielkości i wstępnie uformowani wkładamy w otwór, jeden obrót i gotowa kulka wypada...
wersja 2:
rura pcv skręcona w koło i przecięta na pół,
zewnętrzna sztywna umocowana do podłoża.
wewnętrzna ruchoma ze szprychami lub pełna,
jakaś korbka do kręcenia...
reszta jak powyżej...

plusy:
1. można dołożyć jakiś napęd i tylko wkładać materiał
2. nie trzeba czekać aż gotowa kulka wypadnie, zaraz po pierwszym wsadzie można ładować następny.

teraz problemy:
1. żeby wszystko pracowało utworzone z dwóch połówek rury koło musi być idealne, inaczej będzie się klinować... jak to zrobić?
2. ponieważ kulka będzie obracać się wolniej niż ruchome koło, jak długo trzeba kręcić żeby wypadła?

nie mam żadnego doświadczenia z kulkami i tu kolejne problemy:
3. jak długo trzeba kręcić maszynką (np taką: klik) aby były odpowiednie?

co wy na to?
czy to w ogóle ma sens?
mam już biec i opatentowywać

a może jakieś inne nowatorskie pomysły???
pozdr...